Święta, święta…

Święta tuż, tuż. I nie ma co ukrywać, dla każdego święta Bożego Narodzenia to wyjątkowy okres. Szczególnie wieczerza wigilijna, kiedy cała rodzina zasiada przy świątecznie nakrytym stole.  Tradycji, związanych z Wigilią jest wiele i nie sposób  wymienić tu wszystkich. Do najważniejszych zaliczamy przygotowanie na wigilijnym stole dodatkowego, wolnego miejsca dla niespodziewanego gościa. To miejsce symbolizuje też obecność Chrystusa, który tego wieczoru, w sposób szczególny, przychodzi do człowieka. Puste miejsce symbolizuje ponadto pamięć o tych, którzy nie mogą spędzić świąt z nami, a czasami przygotowywane jest z myślą o zmarłym członku rodziny.  Na stole powinno królować 12 wigilijnych, postnych potraw, czyli tyle, ilu było apostołów Chrystusa. Pod obrus należy położyć garstkę siana. Jest ono symbolem żłobka, w którym leżało Dzieciątko Jezus. 

Wieczerza wigilijna rozpoczyna się wraz z pierwszą gwiazdką na niebie. Jest to symboliczne nawiązanie do Gwiazdy Betlejemskiej, oznaczającej narodziny Jezusa, którą na wschodniej stronie nieba ujrzeli Trzej Królowie. Jedzenie wigilijnych potraw poprzedza dzielenie się z najbliższymi opłatkiem i składanie przy tym życzeń. Przełamanie opłatkiem jest znakiem miłości, przyjaźni i przebaczenia. Tradycja ta nawiązuje do dzielenia się chlebem w czasie ostatniej wieczerzy. 

Nieodłącznym elementem Bożego Narodzenia jest pięknie przystrojona choinka. Choinka symbolizuje „drzewo życia”, natomiast składanie prezentów pod choinką jest naśladowaniem dobroci. Przypomina również o pierwszych pasterskich darach a także o wzajemnym obdarowywaniu się pierwszych chrześcijan. Wigilię kończy uroczysta Pasterka.

Z tego krótkiego opisu wyłania się przepiękny obraz:  Boże Narodzenie to magiczny czas, w którym znikają wszystkie troski, pretensje i niesnaski. 

Niestety, nie zawsze jest tak pięknie. Czasami sytuacja życiowa, w której się znajdujemy powoduje, że zbliżające się święta zamiast być źródłem radosnego oczekiwania, stają się przyczyną niepokoju i różnego rodzaju dylematów. W trakcie jednej z wizyt u Joanny powiedziałam, że mam problem ze świętami. Myślałam o tym, żeby je jak najlepiej zorganizować. Chciałam je spędzić z Ryszardem i z córkami. Ale on obraził się na moje córki i nawet spytał po co za niego wyszłam za mąż, skoro córki są dla mnie ważniejsze. Przekonywał mnie, że powinnam zerwać z nimi kontakty, bo mnie źle traktują. Joanna wówczas zadała mi pytanie, jak ja chciałabym spędzić święta i co by mi najbardziej odpowiadało. Kilka razy usłyszałam to pytanie, plątałam się, aż w końcu wykrztusiłam, że nie wiem. Mam na to tydzień. Codziennie mam pytać samą siebie o to, jak chcę spędzić święta. Był to dla mnie bardzo trudny tydzień. Najlepiej zobrazuje go fragment listu jaki napisałam do Joanny:

Pani Joanno! Podczas ostatniej sesji terapeutycznej spytała mnie Pani, jak chciałabym spędzić święta, a ja nie umiałam odpowiedzieć na tak pozornie proste pytanie. Stwierdziłam w końcu, że nie wiem, bo nigdy się nad tym nie zastanawiałam. I nigdy nie lubiłam świąt, a szczególnie Wigilii. I zaczęłam się zastanawiać dlaczego tak było. Zawsze starałam się zorganizować święta dla bliskich, tak żeby nikt z nich nie był samotny. Nie było ważne to, jak ja się będę czuła. Ważniejsze było dla mnie poczucie obowiązku. Z tego powodu zgadzałam się przez wiele lat na spędzanie świąt z moją matką, z którą nie miałam żadnego kontaktu emocjonalnego. I zawsze święta z nią kosztowały mnie bardzo dużo (nie chodzi o pieniądze). Podobnie było z pierwszym mężem. Trwanie w związku, który już prawie nie istniał, i spędzanie wspólnych świąt dla zasady bycia z rodziną powodowało wiele nieporozumień, szczególnie w Wigilię, i sprawiało jedynie, że kolejne święta zostały „zaliczone”. Kiedy poznałam mojego obecnego męża, myślałam, że będzie inaczej. Chodziło przecież o spędzanie świąt z ukochaną osobą. Rzeczywistość okazała się inna. Ryszard miał decydujący głos we wszystkim, a ja nie miałam w sobie dość siły, żeby mu się przeciwstawić. Zawsze też, przez całe moje dotychczasowe życie, był pewien niepokój, czy kolejne święta nie zostaną zakłócone przez alkohol. 

Nie chcę, żeby w tym roku było podobnie. I dlatego postanowiłam, że Wigilię spędzę tylko z córkami. Nie chcę spędzić Wigilii z mężem. Ani świąt. Bo wspólne spędzenie świąt w takiej sytuacji byłoby próbą stworzenia pozorów, że istnieje coś, czego tak naprawdę nie ma. Nie chcę spędzać Wigilii razem tylko dlatego, że tak wypada. Że jestem żoną, o czym co chwilę przypomina mi mój mąż. Bo dzielenie się opłatkiem to symbol, który wyraża mi.in chęć bycia razem. Skłóceni nie zasiadają przecież razem do jednego stołu. Dzielenie się opłatkiem symbolizuje ponadto zgodę, przebaczenie i puszczenie w niepamięć wszystkich urazów. Ja nie czuję urazy i już dawno przebaczyłam mojemu mężowi. Ale nie chcę dłużej żyć w niepewności co przyniesie jutro. W myśl obowiązującej w tym dniu zasady „Jak w Wigilię, tak i przez cały rok” postanowiłam zmienić swoje życie właśnie teraz. Tym bardziej, że już wcześniej podjęłam decyzję o separacji i muszę tylko wprawić ją w czyn (20 grudnia 2009r.).   W podjęciu decyzji pomógł mi m.in. tekst Kolędy dla nieobecnych, a dla mojego męża będzie przeznaczone „puste miejsce” przy stole i nadzieja, że być może w przyszłym roku spędzimy Wigilię razem. 

Nie zawsze święta to czas radosny. Bywają w życiu takie chwile, kiedy wszystko się wali i wówczas tylko poczucie obowiązku i oczekiwania członków rodziny motywują nas do działania. Nasze potrzeby się nie liczą. Wtedy, w tych trudnych momentach, warto spróbować odpowiedzieć na pytanie, które zadała mi Joanna: „Jak chciałabym spędzić święta i co by mi najbardziej odpowiadało”?  Odpowiedź na to pytanie może zdziwić, że niekiedy tak niewiele potrzeba, aby zyskać tak wiele.  Tak, Boże Narodzenie to magiczny czas, w którym znikają wszystkie troski, pretensje i niesnaski. To czas wytchnienia i nadziei na lepszą przyszłość. Bo, 

Gdy się Chrystus rodzi, 
i na świat przychodzi
Ciemna noc w jasności 
promienistej brodzi.

Udostępnij

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Fill out this field
Fill out this field
Proszę wprowadzić prawidłowy adres email.
You need to agree with the terms to proceed

Menu